Tekst zaczerpnięty z: “Niebezpieczeństwa okultyzmu”, O. Aleksander Posacki SJ, Wyd. m, Kraków 1997
Warto przeczytać:

  • O. Aleksander Posacki SJ,”Okultyzm, magia, demonologia”,Wyd. m, Kraków 1998
  • Raul Salvucci ks., “Jasne słowa na temat ciemnej rzeczywistości”,Wyd. m, Kraków 1998
  • Gabriele Amorth ks., “Wyznania egzorcysty” i “Nowe wyznania egzorcysty”, Wyd. Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 1998
  • Adolf Rodewyk, “Demoniczne opętanie dzisiaj”, Wyd. R.A.F. Scriba, Racibórz 1995

“…Zasadniczo interpretatorzy zjawiska opętania dzielą się na dwie grupy, a więc na tych, co uznają opętanie za autentyczny lub przynajmniej możliwy fakt w pełnym sensie tego słowa, a więc spowodowany przez jakiegoś osobowego ducha, którym może być według nich duch zmarłej osoby lub demon, który zresztą może się często podszywać pod tego pierwszego. Po drugie zaś na tych, którzy uważają, że opętanie to jest takie zachowanie człowieka, jak gdyby działał on bezpośrednio pod wpływem jakiejś innej osoby, jest jedynie pozornym opętaniem, to znaczy zjawiskiem mającym w istocie rzeczy jakieś przyczyny psychologiczne czy też parapsychologiczne, a więc w sumie naturalne. Do sprawy interpretacji zjawiska opętania wrócimy jeszcze później.

Natomiast w licznych krajach pozaeuropejskich, choć i w Europie także, istnieją tak zwane kulty opętania, które choć są mocno zróżnicowane, tak pod względem formy jak i treści, zachowują jednak pewne cechy wspólne. Istotnym elementem wspólnym jest tu właśnie rytuał tak zwanego transu i opętania, którego tu się poszukuje świadomie, aby wejść w pośrednictwo duchów, gdy chodzi o różne problemy życiowe. Kapłan poprzez inwokację duchów oraz wprowadzanie siebie w trans mediumicyyiy utożsamia się w tymże transie z tak zwanym duchem opętańczym, aby poznać jego sekrety, wymagania oraz jego moc i aby wejść z nim we współpracę, będącą raczej rodzajem wzajemnej wymiany interesów. Duchy bowiem wyposażone w moce nadnaturalne mają zapewnić sukces oraz powodzenie życiowe właśnie poprzez umiejętne ich przywoływanie oraz dialogowanie z nimi czy zaklinanie przy pomocy ekspertów wtajemniczonych dokładnie w sekrety rytuału.
Kulty opętańcze, przypominające zresztą bardzo seanse spirytystyczne w kulturze zachodniej, są bardzo rozpowszechnione w Azji, Afryce, czy Ameryce Południowej, skąd pewne wzorce trans- ponowane są często na kontynent północnoamerykański, a potem także do Europy. Chodzi tu szczególnie o bardzo niebezpieczne kulty haitańską – voodoo, czy afrobrazylijską – umbanda, a także liczne kulty satanistyczne o rozmaitych stopniach i formach, obecnych także i w Polsce, gdzie liczba wyznawców idzie podobno w tysiące…”