11.11.2007. 16:50
nie chcialabym byc nie mila ale uwazam ze niektore zdania to pani osobiste odczucia,mysli a nie realia.Sama slucham metelu od wielu lat moi rodzice tez kiedys sluchali i daj boze wyroslismy na normalnych ludzi mamy normalne prace i zycie!!! A czepianie sie grup metalowych to przesada i to wielka sluchala pani kiedys Ozziego albo AC/DC??? maja piekne piosenki.Nie to co pusta Doda czy Britney!!!Albo Tokio Hotel!!! wg mnie powinno sie walczyc z pustymi rozowymi lalami i nasterydowanymi kolesiami a nie z metalami.Jezeli ktos wierzy w szatana to jego sprawa nic do tego nie mam jezeli nie robi komus krzywdy a o ile sie nie myle to zadna z wymienionych przez pania grup nie propagowala satanizmu.Sa to osoby o odminnym stylu ubierania sie,zycia ale coz z tego kazdy jest inny i trzeba to uszanowac.A hard rock nie niszczy wcale osobowosci to bzdury jakby pani poznala nas rock'owcow blizej stwierdzila by pani ze jestesmy normalnymi ludzmi i nie mamy spaczonej psychiki...zdazaja sie czupki ktorzy zabijaja w imie szatana ale tak samo zdarzaly sie w historii(i zdarzaja sie) osoby zabijajace w imie Chrystusa.
POWIEM KRÓTKO:
ODWALCIE SIĘ OD metaLU I ROCKA !!!!
DŁUSZA WYMOWA:
CO MA TAKA MUZYKA DO SZATANNIZMU JA SŁUCHAM TAKIEJ MUZYKI I JESTEM PRAKTYKUJĄCYM CHRZEŚCIJANINEM!!!!!!!
WIĘ WNIOSEK JEST JEDEN NIE ROZUMIECIE MUZYKI NIE OCENIAJCIE...SOAD RULEZ
Muzyka muzyką. Ja w metalu znalazłem wszystko co czyni mnie szczęśliwym, mocny bas, długie piękne gitarowe solo. Grypy muzyczne promujące satanizm... Bzdura, to młodzi ludzie którzy chcą zaistnieć na mieście i pokazać jakim to ja satanistą jestem szkalują wartości, które muzycy chcą oddać przez swą grę. Bowiem realizują się w odmiennej formie niż np. Bach lecz tworzy to całość, ma rytm i przede wszystkim podoba się wielkiej rzeszy ludzi. Na koncercie metallici w Chorzowie 28 maja 2008 roku byłem wśród 60 000 ludzi, uczuć kiedy wszyscy śpiewali "Nothing Else Matters" nie da się opisać. Poza tym osobiście badam ten gatunek muzyki od pierwszych zespołów hard rock'owych po współczesny metal. Nikt np. nie przebije wielkiej trash'owej czwórki (metallica, Anthrax, Megageth, Slayer). Tak samo widzę wiele zespołów o krótszej historii,których muzykę cenię (Dimmu Borgir, Blind Guardian, Dark Tranquility). Wiele, wiele zespołów, różne podgatunki, jednak to ciągle metal, muzyka buntu która przerodziła się w piękny kwiat ze wszystkimi odmianami na swych płatkach.
Powracając, Satanizm również ma wiele odmian, dla jednych to czarne msze gwałty, zadawanie bólu i śmierci, dla innych sposób okazywania buntu, dla jeszcze innych filozofia życia bez Kościoła katolickiego.
Gdybyśmy badali Kościł chrześcijański po tym samy względem co "Satanistów" okazało by się że więcej złego jest w całej historii religii Chrystusowej niż te kilka dziesięcioleci satanizmu (nie muszę chyba wspominać wypraw krzyżowych do Jerozolimy, Hiszpańskiej Inkwizycji, czy chociażby podbój Ameryki Środkowej).
Ksiądz, biskup czy papież też człowiek, inaczej po co byłby fundusz alimentacyjny dla dzieci księży?
A jak wiele jest ukrywanych w murach kościołów spisków, zbrodni i ludzkich krzywd?
Czy pani jest głupia? Po obrazeniu nas musialem panią na początku obrazic...ale przejdzmy do rzeczy. Widze, że zebrało się trzech metali i bardzo dobrze będe czwarty ;) Zauwazylem, że pani nie czytała czarnej biblii, ja przeczytalem i moge z pełną swiadomoscia powiedziec, ze nie ma tam motta "czyń, co chcesz", za to jest "kochaj tego, kto zasługuje na twoją miłość" i uważam, ze jest to prawidłowe myślenie, gdyz nie będzie kochało sie osoby, która cię upokarza, dołuje itp. Ponadto czarna biblia nie przekazuje tylko rzeczy typu: jak dobrze urzadzic czarna msze, ale wartości, których uwazam ludzie powinni się nauczyc, a jest to pewność siebie, przezwyciezanie strachu, bólów, pomaganie sobie nawzajem, to jest wszystko to co Lavey nie znalazl w chrześcijanstwie. Co do muzyki...moi przedmówcy bardzo oburzyli się, że najezdza pani na metal...a ja sie nie oburze :) Bardzo dobrze mi z tym, że chrześcijanie nie lubią metalu, gdyż to czyni nasza grupę bardziej zamkniętą. metal wyraża wszystko to o czym powszechnie i publicznie się nie mówi. To co jest cenzurowane, w metalu jest na porzadku dziennym, dlatego większość ludzi słuchających metal jest oczytanych, obeznanych i mają swoje wartości, zasady, prawa...to prawda ze zespoly takie jak Black Sabbath albo Slayer mają teksty o diable, piekle, ale są to teksty, które ukazują to co dotychczas nie było ukazane. One nie propagowaly satanizmu one pokazywały czym jest piekło, szatan, a sluchacz wybierał czy mu sie to podoba czy nie...większość ludzi z którymi da sie pogadac wybrali by TAK, czyli metale ;> a tak na koniec, bardzo bawi mnie jak pani ładnie lawiruje pomiedzy gatunkami muzycznymi, pisząc najpierw o metalu a później potwierdzając to hard-rockiem ;p metal z rocku sie wywiodł ale nie jest z nim bezposrednio zwiazany i bardzo się rozni...dobrze znanym zespolem hard-rockowym jest aerosmith...czyz ci goscie spiewaja o szatanie? :) niech sie pani nad sobą zastanowi i nad swoim zyciem, czy jest warto je tak manrowac dla boga, ktorego i tak nie ma?
THE REAL DZIZYS 15.07.2008. 22:06
DROGA KRYSIU...
Słowa jakie wypuściłaś z głowy na klawiaturę a dalej w internet informują mnie jedynie o tym, że masz naprawdę mały mózg.
Zanim zaczniemy sie wypowiadac na jakiś temat, powinniśmy najpierw go poznac, a ty, bezpruderyjnie obsmarowałaś każdego człowieka, który
odstaje od "idealnego wzoru dziecka Bożego".
1. MOJA SPRAWA, JAKĄ RELIGIE WYBIORĘ.
Prawda, chrzest w bardzo młodym wieku w naszym kraju jest bardzo sprytnym rozwiązaniem na stworzenie większej "rodziny chrześcijańskiej", ale jeśli podczas "drogi po ścieżce Bożej" postanowie się wycofac i zacząc wyznawac Islam, Buddyzm, Czerwonego Kapturka czy Satanizm, to naprawde UJ ludziom - i Tobie również - do tego.
2. MOJA SPRAWA, JAKĄ MUZYKĘ PREFERUJĘ I JAK SIĘ UBIERAM.
I nie myśl, droga Krysiu, że jeśli wiesz czego słucha jakaś osoba, to już znasz jej życie i umysł.
Jesteś w błędzie, jeśli sądzisz, że na podstawie ubioru potrafisz określic charakter osoby.
Ja słucham rocka. Działa bardziej odstresowująco jak co po niektóry otwór innego gatunku muzycznego. Sprawia, że się relaksuję, że nabieram mobilizacji do działania, mam wiele wspomnień uruchamianych przy większości piosenek, dlatego gdy piszesz - "Nie od dziś wiadomo, że hard rock niszczy osobowość, poprzez działanie na podświadomość. Prowadzi to do swoistego przeżycia ekstatycznego, uwolnienia od samego siebie, które nie różni się od narkomanii." - mogę przypuszczac, że cały tekst został stworzony, po tym jak biskup wymolestował Ci dupkę a przed tym dał LSD, żebyś sobie powkręcała niezłe loty na których postawie stworzyłaś ów tekst.
3. CIESZE SIĘ, że powyższe komentarze do Twego wpisu nie popierają Twoich słów.
Naprawdę, daje mi to jakoś trochę optymizmu, że w naszym kraju żyją ludzie, którzy nie ufają Ojcu Dyrektorowi i słowom wygłaszanym przez członków jego LEGALNEJ SEKTY.
4. Jeśli obraziłam czyjeś uczucia religijne, bądź Twoje Krysiu, to... trudno.
I na koniec jeszcze raz Krysiu - myśl następnym razem, zanim coś napiszesz a potem puścisz w internet.
Rowniez slucham metalu od paru lat i uwazam, ze ludzie ktorzy niemaja ZADNEGO pojecia o muzyce i kulturze wierza slepo w to, co uslysza. Nierozumiem dlaczego ludzie, ktorzy maja jakies pasje, zainteresowania, odrozniaja sie od tych pustych lal sa krytykowani a wrecz tepieni przez kosciol. NIKT nie powinien narzucac nikomu swojej wiary, kazdy moze wierzyc w to co chce a muzyka niema z tym nic wspolnego. Perkele
Tiapolonia & Nikt 30.07.2008. 11:16
Z całym szacunkiem do pani [piszemy to jedynie przez grzeczność], ale osoby słuchające ostrej muzyki typu metal, hard rock, potrafią nad sobą panować. Obie należmy do tej samej klasy i jednocześnie do grona najlepszych uczniów. Zapewniamy panią, że z psychiką problemów nie mamy. Znamy wielu ludzi "metalowców" i z doświadczenia wiemy, że są to osoby bardzo inteligentne, odróżniające muzykę od satanizmu. Obie słuchamy wspomnianego zespołu AC/DC. Nasi ojcowie też ich słuchali. Szczerze mówiąc, to, mimo, że sobie pani z tego sprawy najwyraźniej nie zdaje, obraża pani masę ludzi. Może podsumujemy: SZKODA SŁÓW NA TAKICH DEBILÓW JAK PANI!
Tiapolonia & Nikt 30.07.2008. 11:38
Zapomniałyśmy uwzględnić jeszcze jeden malutki szczególik. Bardzo prosimy, żeby pani spojrzała na logo zespołu Dżem. Może nie jest to bardzo dobrze widoczne, jednak litera "m" jest ozdobiona krzyżem, lecz odwróconym, co może świadczyć o propagowaniu satanizmu. Jednak proszę wybaczyć, Dżem? Blues? Muzyką satanistyczną? Proszę nam uwierzyć, pozory bardzo często mylą...
AC/DC satanistyczne? niezły żart. sądzę też, że Mozart również był satanistą. jeśli nawet nie szatanistą. a Elvis to w ogóle (na pewno sam siebie koronował Królem Demonów, tylko potem skrócili po prostu do "Król").
Jeżeli jakiś zespół faktycznie śpiewa o szatanie, nie znaczy, że szatana "promuje". Muzyka to sztuka, a do cięzkiej muzyki pasują ciężkie tematy, typu takiego jakie pani napisała. Jednak bardzo często jest to OPIS tego zła, który ma uświadamiać właśnie to, że jest ZŁE a nie dobre i należy z tym walczyć. Także więc uważam, że muzyka metalowa często ma silny pozytywny akcent w swoich utworach, silniejszy niż inna muzyka. Weźmy zespoły, które pani przytoczyła:
Black Sabbath -Śpiewają o źle, ale nie propagują. weźmy piosenkę "anno mundi" zacytuję fragment: "Do you follow the path that so many tread?
Are you among the blind so easily lead?"
Jak widać zespol nie nawołuje do bezmyślnych działań...
Judas Priest - w ich utworach czesto jest motyw zła, śmierci (np. painkiller, jugulator) owszem, jednak zespol nie mówi, aby zło czynić.Przykładowo w piosence "bloodstone" jest za to przekaz mówiący by czynić dobro - "how long does it take for a world to see, we should learn to live and simply let it be"
AC/DC - to aż żal mi komentować. Może to rzeczywiście tylko moje spostrzeżenie, ale oni nie śpiewają o niczym złym. Piosenka "Highway to Hell" nie jest o piekle. Jest przenośnią. Z tekstu wynika, że jest o wolności i swobodzie.
Slayer - Podobnie jak do Judas Priest. Motyw zła i śmierci, ale nie propagowanie.
Ozzy Osbourne - Sam Ozzy ma dość takich stereotypów. Często w tekstach powtarza, że ludzie błędnie uważają go za satanistę, a nawet za samego antychrysta, podczas gdy on ma piękne (np. Dreamer) i mądre (np. Thank God for the bomb (zanim zostanie skrytykowana, odwołuje do tekstu. Naprawdę ciekawe spojrzenie na wojnę) piosenki.
Dalej. Kościół Szatana stworzony przez La Veya. Przyznaje, że z ciekawości przejrzałem jego książkę. Sam La Vey napisał, że wielkie czarne msze to stereotypy. Satanizm jest sprzeciwieniem się doktrynie kościoła (chyba każdy ma prawo mieć własne poglądy i wkurwić się, gdy ktoś - kościół - narzuca mu własne, prawda?), ale nie w taki sposób, ze kosciol - dobro, wiec sprzeciwienie - zło. Wcale nie propaguje zła i nienawiści. Wolność jednostki to raczej nie jest złe. Napisał również, ze człowiek mysli za siebie i jeżeli żałuje, że czegoś zrobił, to żałuje, a nie dlatego, że tak jest napisane w Biblii. Więc nie ma tu żadnej "anarchii moralnej"
Co do tego, że hard rock niszczy, powiem, że niszczy co innego. To co manipuluje pani umysłem.
pozdrawiam
Witam. uwielbiam słuchać zespół Dzem i również zastanawiałem się czy muzyka ma wpływ na myśli i czyny człowieka i doszedłem do wniosku że tak. Dzem ma wspaniałe piosenki ale przeglądając filmiki na youtube napotkałem się na wypowiedz Ryśka, który mówi: "My wszyscy jesteśmy satanistami" (http://pl.youtube.com/watch?v=mwABs0FsHZM&feature=related) Nie wiem jak do tego podchodzić... Jestem chrześcijaninem i nie mam zamiaru słuchać satanistycznego zespołu...
Koledzy i kolezanki . . . Liczy sie muzyka a nie jakies glupie poglady innych ze ten to satanista a ten to co innego . . . Gitara jest jednym z najcudowniejszych instrumentow jakie mogli tylko wymyslec... Liczy sie muzyka pamietajcie o tym nie patrzcie na teksty ktore nawoluja sie do jakis satanistycznych rzeczy
To jakieś bzdury!!!!Cofając się w historii to kościoły grabiły,torturowały i mordowały miliony ludzi.Pod przykrywką miłosierdzia i wiecznego zbawienia.
Witam...
Szkoda, że subkultura metalowców (metali) i wyznania satanistyczne (nie piszę w liczbie pojedynczej, bo, jak wiadomo, satanizm ma kilka rodzajów) są w opinii wielu przyczyną zła, śmierci, wzrostu przestępczości. Długowłosi mężczyźni ubrani na czarno i kobiety w glanach to ci najgorsi idioci, mordercy, a facet po czterdziestce, którego plecy przyozdabia kitka i ramoneska, to z pewnością gwałciciel, pedofil... No, chyba że gra w zespole - wtedy jego główną cechą jest zamiłowanie do okultyzmu i zabijania kotów. Ale tak czy siak, na swoim koncie ma już zgwałcenie co najmniej jednej dziewicy. Albo dziecka...
Wytłumaczcie mi racjonalnie, dlaczego tak jest? Dlaczego uważacie nas za satanistów, morderców? Przecież o żadnym człowieku, niezależnie czy jest metalem, punkiem, emo, skatem, czy kimś innym, nie można niczego z góry powiedzieć, oceniając sam wygląd! Najpierw tę osobę trzeba poznać, najlepiej dobrze poznać... Dopiero wówczas można coś o niej powiedzieć. I załóżmy, że któregoś dnia wywiąże się taki dialog:
- Ej, a w co ty w ogóle wierzysz?
- Jestem satanistą.
- O mój boże!!
I co? Zwiejesz? Nie czekając na wyjaśnienia? Nie sprawdzając, czym jest satanizm? Nie dowiadując się, jakim satanistą on jest?
Niektórzy ludzie, w tym ja, są satanistami z przekonania, światopoglądu. Nie wierzę w szatana, nie składam ofiar. Czarne msze to nie dla mnie. Ja po prostu czerpię z życia, żyję jak chcę, robię co chcę i ważne jest dla mnie tu i teraz. Ponadto dzięki satanizmowi stałam się asertywna, umiem wyrażać moje zdanie, jestem śmielsza i, co przyzna wielu, bardziej lubiana. Nie, nie przez wyznawców szatana. Przez katolików i ateistów (satanistów nie znam). Może jedynie mój ksiądz od religii nie jest zadowolony ;). Myślę, że gdybym nie przeczytała i nie przemyślała Biblii Szatana, nadal byłabym ślepą, głupią, tchórzliwą, nieśmiałą dziewczynką. I tu chciałoby się rzec: "Dzięki Ci, Szatanie!" ;)
A co do zespołów metalowych i ich tekstów... Owszem, niektóre jawnie propagują kult szatana, ale nie te wymienione przez Ciebie ;) A ponadto ja np. słucham jedynie piosenek w języku angielskim, tekstu nie rozumiem, więc mało mi on daje. Zresztą, teksty nie są dla mnie ważnymi słowami, których jako fanka muszę przestrzegać - są dla mnie tylko urozmaiceniem piękna metalu: ostrych, melodyjnych (lub nie) riffów gitarowych, mocnego basu... I czymś, co pozwala, by wokalista mógł śpiewać ;)
Ponadto znam paru metali - katolików. Dla ścisłości dodam, że słuchaczy death metalu.
Dlatego proszę, apeluję, by nie oceniano żadnego człowieka po wyglądzie i słuchanej muzyce. Pamiętajcie też, że nie każdy satanista składa ofiary - owszem, zdarzają się tacy fanatycy, ale i wyznającym boga nikt nie powie, iż katolikom się to nigdy nie zdarzyło!
Tolerancja, Ludzie, tolerancja... I nie ocenianie niczego po nazwie, a zapoznanie się najpierw z tematem ze źródeł obiektywnych...
Pozdrawiam
DaMroka
Dodaj komentarz
* = pole jest wymagane